Ładna pogoda – słonecznie i umiarkowane zimno. Przed obiadem wybrałem się z dziećmi na spacer na Skałki Twardowskiego. Obeszliśmy wszystkie dziury, poprowadziliśmy nową drogę przez zarośla, a w końcu poobserwowaliśmy „skałkowców” pokonujących przewieszkę nad Grotą Twardowskiego. Jeden z nich rozpoznał mnie jako tego, który wspinał się… w latach 80-tych.
Potem sympatyczna wizyta u Cioci Tosi – były Bartki, Rysiek i Adam Józefczyk. Śpiewaliśmy kolędy do Jankowego akompaniamentu, aż się ciocia do łez wzruszyła. Patryk zapunktował wymyciem naczyń.
W drodze powrotnej ( już po ciemku) zjeżdżaliśmy na „jabłkach” obok jednostki.
Brzmi jak udany, dobrze spędzony dzień 🙂 Miło czytać, pozdrawiam serdecznie!
Był rzeczywiście udany 🙂 Rodzinny i wesoły. Niedziela w starym stylu…