Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Sobota jak czwartek 08-01-2011

Jeszcze tylko dzisiaj, niedzielne popołudnie w pracy i … wolny poniedziałek, czyli sobota. 
Brzmi jak tekst Nalberczaka z „Nie lubię poniedziałku”:

„-Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie.Wstaję rano, za piętnaście trzecia. Latem to już widno…, ” etc, etc

A mnie jeszcze kojarzy się z opowiadaniem Lema, w którym nastąpiło zapętlenie czasu i poukładane w chronologicznej kolejności wydarzenia zaczęły się totalnie przestawiać. Fantastyka? Niezupełnie – dzisiaj już zupełnie nie odczuwamy normalnego rytmu czasu. Na nartach jeździmy przy sztucznym oświetlenie, zakupy robimy w niedzielę, w ciążę zachodzimy z probówki – pytam czy to rozwój, czy też choroba cywilizacyjna, której na imię ZYSK.
Ale rano zupełnie normalniepomogłem ministrantom roznieść kartki przed kolędą, służąc jako taksówka wahadłowa Pychowice- Bodzów, przybliżyłem Jasiowi zawiłości równoległoboków i rombów ( raz się nawet „rombnąłem” przy objaśnianiu i w końcu zjadłem obiad ( o normalnej porze !!!).
Jedyne odstępstwo to dojazd do pracy samochodem. Wobec odwilży i padającego kapuśniaczka zawiesiłem rower na kołku.
Byle do poniedziałku – wyspowiadam się, pójdę na mszę, zjem rodzinny obiad i z utęsknieniem będę czekał na kolejny długi weekend od niedzieli do środy.

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę