Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

No i zaspałem. Robota, robota. Ani słowa na blogu. Maszyna w szafie, pióro w futerale. Mała stabilizacja. Telewizor, tel. sat.
Ale nie jest źle, ożywia mnie dżezik płynący z francuskiej stacji Mezzo. KLasyka też wyborna. Kilka godzin temu Lipski Gewandhaus pod Kurtem Mazurem, zapowiada się seria Czajkowskiego i Szostakowicza, czyli to co tygryski lubią najbardziej – muzyka rosyjska.
Odłogiem leżą książki Opowieści Hajera z Indii kurzą się na półce. Ale ja je jeszcze dorwę. POza tym nauka gimnazjalna -jakieś bzdety o systemach korzeniowych, kamieniach etc. oja reedukacja posuwa si powoli. A z ogródka plejowego. Dzisiaj ponownie rodzinka F. Tak jak ostatnio kilkanaście minut przed końcem zmiany. I co_ A jakże! Trzy umowy poprosimy. Internecik z tablecikiem, z modemikiem i przenoszonko numerku. I jeszcze telefon sie nie podoba. Folijka zmarszczona. Musiałem do zaspanego Kuby lecieć i wymienić na folijkę zbąblowaną. Skutkiem czego wyszedłem z pracy godzinę później. Nic w przyrodzie nie ginie. Pochrzanił mi się grafik i przylazłem do pracy z opóźnieniem, przywołany smsem od Łukasza.
Dobra pierniczę – idę spać. Za dwadzieścia druga – za 12 h znowu robota. Żeby tylko nie zspać…

Jeden komentarz do “

  1. Przemku pozdrów Łukasza i Kubę :)Ja ostatnio też nadgodziny ciągle mam,bo gdy już mam wyjść z pracy,to akurat wtedy się nie da … :)Ciekawe, jak jutro będą :)PS. Masz pozdrowienia od Państwa od tableta :)Wesołych Świąt 🙂

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę