Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Kronika koronawirusa 1

Kronika koronawirusa 1

Mogę nie oglądać TV, mogę nie mieć dostępu do gazet. Ale nie mogę nie czytać książek i nie pisać. To akurat czynności, którym koronawirus niestraszny. Cóż, w dzisiejszych czasach pisanie o tyle ma sens, o ile można się z jego efektem dość szybko podzielić. I tu zaczyna się problem. Bo, jak śpiewał nieoceniony Jerzy Stuhr – śpiewać każdy może. I – jak się okazuję – pisać też.

Cóż, ale nie każdy powinien.

Zdarza się, że przeczytam post co światlejszego celebryty ( nie, nie boję się już tego słowa, przestało mi się kojarzyć z Cerberem, który jak wiadomo powszechnie – ha,ha – strzegł Hadesu przed niepowołanymi odwiedzinami. Zresztą przywoływanie w obecnej sytuacji Cerbera może zostać poczytane za prowokację). Tekst, owszem, do rzeczy. Ale to, co wyprawia się pod spodem przechodzi nie tylko ludzkie, ale także Cerberowe pojęcie. Odbywa się nieprawdopodobna walka na słowa nieznanych sobie ludzi, tak jakby od tego zależało pokonanie cholernego virusa przestępcy. Nawet w obliczu zagrożenia toczą się zajadłe dyskusje na zupełnie nieistotne tematy. emocje rosną, a racjonalność dąży do zera. Bardzo mnie to dziwi i smuci w jak prymitywny sposób ludzie używają tego pięknego narzędzia podarowanego ( podobno) przez Boga. Mam wrażenie, że o ile przy budowie Wieży Babel Stwórca pomieszał rasie ludzkiej języki, to w przypadku koronawirusa dodatkowo zrobił to z rozumem.

Co do realiów.

Media rządowe nadal swoje. Dzisiaj dostało się poprzedniej ekipie, że nie wyasygnowała środków na pomoc przedsiębiorcom podczas kryzysu finansowego. Tak walnęli ni z gruchy, ni z pietruchy. Druga strona też ciągle szuka okazji do zwarcia. Czy nie warto by zawiesić na kołku waśni i sporów? Wyciągnąć dłoń do przeciwnika, (bo przecież nie wroga)? Wiem, wiem, naiwny jestem.
Może coś na wesoło. Rozmawiałem z moim Tatą przez telefon. Otóż na oznajmił mi, że podzielił się z żoną zadaniami. Do niej należą zakupy i sprzątanie, jemu przypadła rola śledzenia polityki międzynarodowej :). A poza tym czują się dobrze.
Kończę, bo z badań mi wyszło, że długie teksty mają mniej liczne audytorium. Najlepiej wierszem.
Papier toaletowy jeszcze mam. Maseczki zaczynam szyć jutro.

Brak następnego odcinka oznacza hospitalizację.


Brak postów w ogóle świadczy o wyjściu z Cerberem na spacer. Nie wiem na jak długo, bo piesek ma trzy głowy. więc pewnie dużo żre.
Czołem.

PS. Zapomniałem napisać czym kończy się nieczytanie. Wtórnym analfabetyzmem!

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę