Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Wagary poszły w las

Ani się obejrzałem jak przeleciały wakacje i rozpoczęła się edukacja „na żywo”. Nieoficjalne wagary zakończone. Oczywiście jak zwykle tornister pakowałem w ostatniej chwili, bezładnie wrzucając do niego wszelkiej maści przybory. Nie mam na myśli przyborów do pisania, bo nikt rozsądny nie używa już w szkole długopisów, a tym bardziej piór.

Wizja

Nagrywa się po prostu całą lekcję na smartfona, a potem odsłuchuje w autobusie. Wszystko po to, żeby na drugim telefonie móc przeglądać fejsa, insta i tik-toka, zagryzając tik-takiem. Od czego człowiek ma dwie ręce. Do przeszłości należy epoka, gdy angażowało się jedną rękę. Używanie jednego smartfona powoli odchodzi do przeszłości. Pomimo dostępu do intenetu LTE, a wkrótce 5G przepływ informacji napotyka na wąskie gardło. Dlatego wyposaży się każdego ucznia w dwie komórki!

Wolne moce przerobowe, do których należy niewykorzystana dłoń należy zaprząc do wirtualnej roboty. Wyposaży się ją w kolejny terminal. W ten sposób zostaną zaangażowane obie półkule mózgu, nie marnując potencjału na obserwowanie tego co dzieje się w świecie rzeczywistym. Całą parą ruszamy w wirtualna nadbudowę, bazę pozostawiając niedouczonym zwolennikom osobistych kontaktów interpersonalnych…

W ten sposób nawet wewnętrzny dialog możemy przenieść do sieci. Będzie się odbywał pomiędzy telefonami, w których pamięciach umieścimy nasze złe i dobre strony. Ważne decyzje będą zapadały na poziomie kart SIM, a wymiana informacji przez bluetootha. Odciążony mózg będzie mógł w 100% poświęcić się przygotowywaniu materiału na Insta lub komentowaniu kontentu innych . Na marginesie jeszcze niedawno niektórym słowo kontent mogło kojarzyć się z zadowoleniem.

Zresztą może to chodziło o kontynent. Trudno powiedzieć, ponieważ zamieszanie pojęciowe we współczesnym świecie jest tak ogromne, że ustalenie wspólnego mianownika cywilizacyjnego wydaje się być niemożliwe.

Najliczniejsze wagary świata

Póki co posługiwanie się dwoma smartfonami nie weszło do powszechnego użycia, a zeszyt i długopis nadal królują w szkołach. Dzisiaj wyczytałem w prasie, że nauczyciele masowo organizują różnej maści sprawdziany, aby zweryfikować stopień nasycenia uczniów wiedzą podczas zdalnej nauki. Z tego wysnuwam wniosek, że potraktowali ten sposób zajęć jako zaplanowane wagary, po których należy uczniów postawić do pionu.

No, łobuzy, pocowidowaliście sobie zdrowo, teraz pora przysiąść fałdów. Żeby nauczyciele nie musieli się bardzo trudzić przygotowałem zestaw nietrudnych pytań sprawdzających wiedzę polskiego ucznia:
1. Nazwa kontynentu na literę E, której zakończeniem jest określenie płynnego paliwa – Gegra
2. Inne określenie pantofelka, i dodam, że nie chodzi o „papuć” Biologia
3. Czy różniczka to na pewno jest wyniczek z odejmowanka? Majca
4. Ważna część ciała ministra sprawiedliwości. Nauka o człowieku?
5. Kogo bije dzwon w powieści Ernesta Hemingwaya? Polak

Pytań mam więcej, ale ze względu na wrodzony szacunek do nauki i prawd objawionych pozostanę przy tych pięciu. Odpowiedzi można podawać w komentarzach do bloga lub przesyłać bezpośrednio na jedną z moich trzech komórek.

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę