W zmysłów temacie przezornie zmilczę.
Mam ja na zmysły apetyt wilczy.
Choć oczy mgiełką zaćmy przykryte.
Mych słów perełką zwabię kobitę.
A i me uszy, chociaż są duże,
Lód chłodu skruszą w kobiet strukturze.
Ciągle się boję noce i dzionki,
co zrobią moje nieszczęsne członki.
Czy mogę jeszczePić sok przez rurkę?
Czy kluczem wreszcie trafię w drzwi dziurkę?
W zmysłów temacie wykrzyknę hardo:
„Kurtka na wacie – trzymam sie twardo.„