Przeszedłem dzisiaj przez Plac Wolnica w Krakowie. Zafascynowały mnie hulajnogi.
Jak zwykle pełen uroku Ratusz Kazimierski górował nad toczącym się wokół życiem. Kilka grupek bezrobotnych, być może z pobliskiego schroniska im. Brata Alberta, trochę samochodów, osłonecznione pierzeje kamienic okalających dawny runek Kazimierza. Nieruchliwa ulica Krakowska, z której zniknęła już większość sklepów najchętniej użycza swojej jezdni tramwajom.
No i nieodłączny już element krajobrazu naszego miasta – hulajnogi, zgromadzone w rozmaitych konfiguracjach.
INSTRUKCJA OBSŁUGI:
Po kliknięciu fotki i naciśnięciu piktogramu z literką „i” pojawia się możliwość otworzenia zdjęcia w pełnej rozdzielczości ( „view full size”). Następne po kliknięciu pionowego trzykropka zobaczycie strzałkę, która umożliwia pobrać zdjęcie . Bezpłatnie!!! Mały dymek pozwala skomentować fotkę.
Warto czasem w pośpiechu załatwianych spraw rozejrzeć się dookoła i spojrzeć na tysiąckrotnie widziane rzeczy nowym okiem!
A jeśli ktoś lubi czytać wspomnienia, to „Dzień Babci” należy do najchętniej czytanych felietonów na moim blogu!









