Stoi na stacji pociąg do zimy,
Czemu stoimy. Na co liczymy?
Czemu nie ruszą z kopyta tłoki,
Czemu nie zbierze rząd dupy w troki?
Czemu wciąż nowe wymyśla triki,
by zatuszować kiepskie wyniki?
Inflacja przeszła w galop ze stępa,
a koalicja dalej nietknięta.
Buch – jak jest drogo!
Uch – jak jest srogo!
Puff – jak jest wrogo!
Już ledwo sapie, już ledwo tli się,
a wielu ludzi wciąż trwa przy Pisie…
Minister ciągnik dostaje w darze,
ktoś o rowerze od dawna marzy!
Stoi na stacji pociąg do zimy.
Czemu stoimy, na co liczymy.
Czy TLK to, czy Pendolino.
Warto go ogrzać trochę przed zimą.
Bo będzie premier w największe mrozy,
z długiego nosa wyciągał kozy.
Prezydent z żoną w salonce siedzi,
i coś jak zwykle cichutko bredzi.
Ziobrę możemy napotkać w Warsie,
on się najlepiej czuje w tej farsie…
Ze smakiem z kury obgryza kości.
Nie ma dla drobiu sprawiedliwości!
Sędzia Przyłębska jedzie w pullmanie,
i ma na sobie odzienie tanie.
Gdy przyjdzie zima, to całkiem marnie
odmrozi pupę – dyscyplinarnie.
Wszystkich wymienić tutaj nie sposób,
VIPów, prezesów, mniej ważnych osób.
Gniecie się razem cała hołota.
Osobny wagon jedzie dla kota.
Pytacie dokąd ten pociąg zmierza?
Czy ruszyć zdoła z Łodzi do Zgierza?
Nie, pointa inna niż u Tuwima.
Pociąg nie ruszy, bo węgla nima!!!