Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

List do M.

List do M.

List do M. czyli wariacja na temat…

Na wstępie proszę w liście,
nie żebym był zachłanny,
by szmalu wielkie kiście
usłały mi dno wanny…

A potem drogi Święty,
Gdy wydam szmalec ździebko,
dorzuć mi coś do renty,
by umrzeć było lekko.

I proszę Cię serdecznie,
jeśliś nie zakłamany,
to spraw by były wiecznie
wpatrzone we mnie damy

Nie proszę Cię poza tym
o zdrowie i awanse.
To pierwsze dość mi służy,
na drugie marne szanse.

Na koniec złożę jeszcze
postulat dość banalny,
byś dał mi rymy wieszcze,
lecz nie był zbyt nachalny.

Bo nie chcę leżeć w krypcie
nagrobkiem przywalony,
by moherowe drypcie
składały mi pokłony.

Nadmieniam, że List do M. to tylko jeden z moich wierszyków, którymi chłoszczę, a także składam samokrytykę. Ich uniwersalizm budzi nawet mój podziw, jakże skromnego wyrobnika słowa. Szczególnie polecam „Erotyk erudyty”, który koresponduje z trzecią zwrotką.

2 komentarze do “List do M.

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę