Dłuuugie weekendy weszły nam w krew bardzo głęboko. Trudno sobie wyobrazić, że po świątecznym czwartku może nastąpić dzień roboczy. Wolny piątek jest równie oczywisty jak nagroda Grammy za całokształt dla Zenka .
Tym, którzy nie dopchali się do telewizora, proponuję media społecznościowe. Różnorodność poruszanych tam tematów, nieskrępowana forma wypowiedzi, brak hamulców semantycznych powoduje, że komentowanie postów przypomina „wolną amerykankę”.
W tym roku kalendarz spłatał nam wyjątkowego figla. Otóż tradycyjny „długi majowy weekend” liczy zaledwie trzy dni. Jakby nie próbować, z której strony by nie popatrzeć, nie da się wstawić jakiejś łatki, żeby wolne rozciągnąć przynajmniej na tydzień. Ledwo słonko przywita Święto Pracy, to już żegna Trzeciomajowe uroczystości. Przyzwyczajeni do długiego świętowania, nie bardzo wiemy jak zaplanować tak krótki odpoczynek.