Myślę, Panie Ministrze, że warto pochylić się nad ciężkim losem steranej życiem Cecylki. Przede wszystkim proszę w jej imieniu o wprowadzenie do programu propedeutyki chemii już na poziomie nauczania początkowego.
Felieton napisany kilka lat temu, gdy nasze latorośle chodziły jeszcze do szkoły. Czas poświęcany odrabianiu lekcji w domu – wywołał poniższe refleksje. Myślę, że od tamtej pory niewiele się w Polsce zmieniło 🙂
Język, o którym wspomniałem najprawdopodobniej pochodzi od plemion jar wódzkich, czyli jak odkryli arecheolodzy na podstawie pozostałości, od plemion, które ukrywały się w jarach i parowach. Udało się też stwierdzić, że spożywali pędzony przez siebie alkohol w postaci wódki. Stąd nazwa.