Przeszedłem dzisiaj przez Plac Wolnica w Krakowie. Zafascynowały mnie hulajnogi. Jak zwykle pełen uroku Ratusz Kazimierski górował nad toczącym się wokół życiem. Kilka grupek bezrobotnych, być może z pobliskiego schroniska im. Brata Alberta, trochę samochodów, osłonecznione pierzeje kamienic okalających dawny…