No i zaczęła się bonanza. Jechać szybciej czy wolniej. Ja chciałem szybciej, żeby taśma ścierna nie robiła dziur w podłodze. Patryk wolał wolniej, żeby dokładniej czyścić brudną powierzchnię. Janek nic nie wolał, tylko się z początku przyglądał. Koniec końców ustaliliśmy optymalną prędkość, a po naradzie powtórne przecyklinowanie na zakładkę papierem o gradacji „40”.