Książkę zdjąłem z półki tak, ot, przy okazji szukania jakiegoś innego tytułu. Lekko pożókła nie obiecywała zbyt wiele.
Phi. Tołstoj. Klasyka rosyjska nie w modzie. Co z tego, że Bułhakow, Gorki i Sołżenicyn. Oficjalna doktryna jest taka, że Rosjanin to odwieczny wróg i nawet do Niemca można się uśmiechnąć, ale ruski – nie nada.