W ogóle tamte czasy wymagały wielkiej przemyślności, aby jakoś normalnie funkcjonować. Mama zdecydowanie wszelkie niezbędne przymioty do utrzymania odpowiedniego standardu posiadała. W pewnym momencie, gdzieś pod koniec lat 80. zawitał do nas odbiornik marki Rubin, który z kolei nosił znamiona dywersji technologicznej.