Postanowiłem zaprzeczyć prawom fizyki i zupełnie samotnie kontynuować masę krytyczną.
Mimo, żem cyklista dość cherlawy i swobodnie można uczyć na mnie anatomii układu kostnego, to jednak masa – i to sporego kalibru – będzie ze mnie będzie pierwszorzędna. Po pierwsze – – – -jestem wybuchowy. Po drugie – łatwo wpadam w reakcję łańcuchową, szczególnie podczas jazdy rowerem. A po trzecie – z racji, hm… wieku i temperamentu zarazem – nietrudno utworzyć ze mnie grzyb atomowy.