Muszę odpocząć od pisania. Tak zakończyłem poprzedni post o Medżugoriu. Sporo tego było, ale też wrażeń dużo. Najwyższa pora, żeby Ci, którzy wytrwali w lekturze do dzisiaj, też odpoczęli. Czasy nie sprzyjają czytaniu. Jesteśmy zagonieni, liczymy na szybki przekaz, jesteśmy…
Minęło juz 5 dni od ostatnich informacji z Medżugorie. W Krakowie za oknem deszcz, temperatura poniżej 15 stopni Celsjusza, a w Bośni jeszcze niedawno 4 rano ponad 20 i okropna duchota. Piątek 4.08 Pisałem w ostatnim „medżugorskim” poście, że wybieramy…
Nie od parady uważa się, że podróże kształcą. W moim przypadku, oprócz czysto turystycznych walorów, zawsze dochodza jakieś nowe okruchy wiedzy.
W przypadku Indii to byli Sikhowie – ich kultura i religia, to byli Hindusi z ich nie znikajacym z twarzy uśmiechem.
Rano Zosia powiedziała mi, że ks. Dawid, który jeszcze jako kleryk prowadził w Pychowickiej parafii scholę, zrezygnował z kapłaństwa.
Nikt tego oficjalnie nie potwierdził, jak zwykle w takich przypadkach osoby kompetentne nabierają wody w usta. Na temat innego księdza z Pychowic, którego w parafii w Sidzinie oskarżono o molestowanie dziewczynki też cisza. Żaden komunikat nie ujrzał światła dziennego. Bo po co i na co? Wszelkie skazy i pękniecia trzeba tuszować.
Ale ostatnie 30 km, to prawdziwy koszmar. Najpierw kolejka do autostradowych bramek, potem do granicy po stronie chorwackiej, do kontroli bośniackiej. I wreszcie opłata za odcinek lokalny. Równowartość 5 zł, ale odstać swoje trzeba. W dodatku w okolicach chłodnicy słychać jakiś niepokojący warkot. Tak jakby się coś odkręciło. Z niesprawną chłodnicą absolutnie nie będzie można jechać, ponieważ panuje temperatura 43 st., Modlimy się, żeby nie nastąpiła żadna awaria!.