Już wyobraziłem sobie, jak moi znajomi odchodzą od kasy z wykupionymi do Narbonne biletami – bez możliwości zwrotu. Szybki telefon do ich domu. Odbiera Mama i informuje mnie, że niedawno poszli do biura turystycznego. Co robić?
Nie pamietam w jaki sposób wyszukuję numer telefonu biura. Dzwonię i pytam: „Czy przypadkiem tacy to a tacy nie pojawili się u Państwa?”.
„A jakże – właśnie kupują bilety u mnie!”