Uff! Do końca postu został jeszcze jeden miesiąc. Do tej pory idzie mi nieźle. Rozpocząłem falstartem w tłusty czwartek. Mój przewód pokarmowy nie doświadczył ani jednego pączka. Kolejna kompromitacja to śledziówka. Nie dość, że bez rybki, to jeszcze nie splamiłem…
Felieton napisany kilka lat temu, gdy nasze latorośle chodziły jeszcze do szkoły. Czas poświęcany odrabianiu lekcji w domu – wywołał poniższe refleksje. Myślę, że od tamtej pory niewiele się w Polsce zmieniło 🙂