Imć Twardowski wzbraniał się przed podróżą do Rzymu. Miał powód – zaprzedał duszę diabłu. Gdyby szlachcic tam trafił, czart miał od szlachcica wyegzekwować zapłatę. Piekielny sprzedawca był oczywiście sprytniejszy. Dopadł nieszczęśnika w karczmie o tej samej nazwie. Podobno niedaleko miejsca,…
Dzisiaj wyjątkowo z innej beczki. Przy okazji odwiedzania grobów Zmartwychwstałego w krakowskich kościołach dotarliśmy na ul. Św. Jana. Pod numerem 14 urodził się i wychowywał mój Tato. Wraz ze swoimi rodzicami, dwoma braćmi i siostrą mieszkał tutaj aż do 1945…
Nie bardzo wierzyłem, że zrealizuję program treningowy.W kalendarzu miałem zaplanowane 100 km. Rano nie wyglądało to różowo. Ból głowy, odziedziczony jeszcze po poprzednim dniu, powodował stan beznadziejnego otępienia. Plan wyjazdu wcześnie rano spalił na panewce. Nic nie wskazywało na to,…
Zaraz po Pętli Beskidzkiej zaczęła mi kołatać myśl o przejechaniu dystansu giga Rajcza Tour. Ponieważ na sam start jest trochę daleko, znalazłem punkt styczny najbliżej Krakowa – Stryszawę. Zorganizowałem nabór, który wyszedł dość słabo, zamówiłem pogodę, która wyszła jeszcze gorzej….