Ścigałem się przez prawie trzy sezony, przy czym Puchar Równicy był zdecydowanie najbardziej pechowy. W 2011 roku uległem kontuzji podczas karkołomnego zjazdu wąską, asfaltową drogą. W 2012 przeżyłem załamanie pogody, gdy ze słonecznych 25 stopni zrobiło się deszczowe 12. Nigdy wcześniej, ani później nie zdarzyło mi się tak zmarznąć. Zresztą nie tylko mnie. Marcin i Paweł, członkowie teamu „Szosowanie” przeżyli dokładnie to samo.
Rano Zosia powiedziała mi, że ks. Dawid, który jeszcze jako kleryk prowadził w Pychowickiej parafii scholę, zrezygnował z kapłaństwa.
Nikt tego oficjalnie nie potwierdził, jak zwykle w takich przypadkach osoby kompetentne nabierają wody w usta. Na temat innego księdza z Pychowic, którego w parafii w Sidzinie oskarżono o molestowanie dziewczynki też cisza. Żaden komunikat nie ujrzał światła dziennego. Bo po co i na co? Wszelkie skazy i pękniecia trzeba tuszować.
Ale ostatnie 30 km, to prawdziwy koszmar. Najpierw kolejka do autostradowych bramek, potem do granicy po stronie chorwackiej, do kontroli bośniackiej. I wreszcie opłata za odcinek lokalny. Równowartość 5 zł, ale odstać swoje trzeba. W dodatku w okolicach chłodnicy słychać jakiś niepokojący warkot. Tak jakby się coś odkręciło. Z niesprawną chłodnicą absolutnie nie będzie można jechać, ponieważ panuje temperatura 43 st., Modlimy się, żeby nie nastąpiła żadna awaria!.
Klimat, w przeciwieństwie do relacji między ludźmi znacznie się ocieplił. Czy to przez emisje gazów cieplarnianych, czy też spalin samochodowych – tego do końca nie wiadomo. Korzyść jest taka, że oszczędzamy na ogrzewaniu. Wszyscy. Ci, którzy opalają gazem i…
ZDRASTWUJTIE !!!Jak to – w Rzymie witam się po rosyjsku? Co się u licha dzieje? Zaplanowaliśmy jeden wypad poza Rzym. Przewodnik doradzał Ostię, jako najbliżej położoną i najłatwiej dostępną atrakcję turystyczną. Dojazd w cenie miejskiego biletu na tą odległość wydawał się…