Żeby przykryć tą niesławną wpadkę, pisowscy spece od marketingu politycznego wypuścili bombę o unieważnieniu małżeństw Jacka Kurskiego i jego wybranki. Tutaj skandal miał charakter raczej obyczajowy, stawiając pod znakiem zapytania i tak niewielką już wiarygodność szefa TVPiS. Na prawie kanonicznym się nie znam, dziwi mnie jedynie fakt, że równocześnie procedurze tej z pozytywnym skutkiem zostali poddani oboje państwo (nie)młodzi.