Myślę, Panie Ministrze, że warto pochylić się nad ciężkim losem steranej życiem Cecylki. Przede wszystkim proszę w jej imieniu o wprowadzenie do programu propedeutyki chemii już na poziomie nauczania początkowego.
Póki co posługiwanie się dwoma smartfonami nie weszło do powszechnego użycia, a zeszyt i długopis nadal królują w szkołach. Dzisiaj wyczytałem w prasie, że nauczyciele masowo organizują różnej maści sprawdziany, aby zweryfikować stopień nasycenia uczniów wiedzą podczas zdalnej nauki. Z tego wysnuwam wniosek, że potraktowali ten sposób zajęć jako zaplanowane wagary, po których należy uczniów postawić do pionu.
Posdtulaty zmian w różnych dziedzinach życia rodzinnego!!!
Nie, żebym nie był za tradycją i odpoczywaniem. Ale jednak tych długich weekendów trochę dużo w naszym niezbyt bogatym kraju. Moim zdaniem trudno jest równocześnie mało pracować i dużo mieć. A tak często chcą nauczyciele – przywileje, podwyżki, a w szkole…