WIERSZ NOWOROCZNY
Wiersz mi jest trudno sklecić,
bo pora już nie taka.
I po kolejnej secie
w głowie mi powstał wakat.
Wybaczcie mi Kochani,
skrótowe to expose:
bo chociaż jest do bani,
może być jeszcze gorzej.
Żyjąc w kraju ułudy
i ujemnych plusów.
Musimy słuchać …..
wciąż idiotycznych niusów.
Tu nie dokańczam rymu,
wiedząc czym mi to grozi.
Smrodu narobią i dymu,
mogą konta zamrozić!
Bądźmy silni rozumem,
nie dajmy się tej hydrze.
To co zabrali z szumem,
z powrotem im się wydrze!