Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Przegląd tygodnia

Przegląd tygodnia

Nie, nie. Bez obawy. Blog nie stanie się książką kucharską. Mimo zwodniczego tytułu, nie mam zamiaru podawać przepisu na bigos. Z dużą jedna radością wskaże wydarzenia, które znamionują bigos w mediach.

Otóż TVP rozważa zakończenie współpracy z Euromedia TV, producentem jedynego w tej chwili teleturnieju na przyzwoitym poziomie. Podobno Kurski nie jest w stanie spełnić wygórowanych żądań producenta. Za kulisami dowiedzieliśmy się, że jest to akt zemsty za to, że żaden polityk z PiSu nie przeszedł wstępnych eliminacji. Wszyscy na pytanie kto ochrzcił Polskę, zgodnie odpowiadali: Tadeusz Rydzyk. Chodzą słuchy, że pozbawiony konkurencji Karol Strassburger zzaprosi do „familiady” rodzinę radia Maryja. Będa walczyć przeciwko ekipie TV „Trwam”.


Marek Sierocki jest niewątpliwie godnym następcą Artura Orzecha w „Szansie na sukces”. W odcinku, w którym gościł część zespołu Sound&Grace z właściwą sobie gracją zadawał konkursantom trzy pytania: skąd przyjechałeś(aś), gdzie pracujesz i od kiedy śpiewasz. Nam narzuca się jeszcze jedno: „Quo vadis, Domine”, czyli kiedy sobie stąd wreszcie pójdziesz? Ale niewątpliwie prezes Kurski ma ciężki orzech do zgryzienia.

TVP INFO

na swojej stronie podało, że „Masz tęczową opaskę, będzie czerwona kartka. Taką decyzję podjęła federacja Wysp Owczych. Działacze zdecydowali, że piłkarskie boisko nie jest miejscem do manifestacji politycznych.” Dzielni redaktorzy z rządowej tuby propagandowej grzebią nawet w śmietnikach, byle coś znaleźć. Wygląda na to, że Wyspy Owcze będą kolejnym sojusznikiem RP Jarosława Kaczyńskiego. Idealna równowaga dla pozbawionych dostępu do normalnego morza Węgier…


– To kwestia szacunku. W społeczeństwach, w których jest szacunek, taki przepis nie byłby potrzebny – powiedział prezydencki minister Andrzej Dera odnosząc się do pytania dziennikarki TVN24 Moniki Olejnik, o to, czy z Kodeksu karnego powinno się usunąć przepis o znieważeniu prezydenta.
Ciekawe. To można bezkarnie nazwać niemal połowę Polaków „gorszym sortem”, a pojedynczego obywatela przegonić słynnym „spieprzaj dziadu”?. Absolutnie nie pochwalam użytego przez Jakuba Żulczyka dosadnego epitetu, niemniej jednak oczekiwałbym większej równowagi w ściganiu przez prokuraturę leksykalnego mobbingu! Aczkolwiek wiadomo, że jeśli król jest nagi, lub niekompletnie ubrany, to niekoniecznie trzeba od razu mówić: „Ty w dezabilu. Odziej się nieco


Nie od rzeczy będzie nawiązać jednak do bigosu, który był następstwem kontaktu mojej Żony z pacjentem Covidowym. Innymi słowy – do tygodniowego serialu szpiegowsko-humorystycznego. Jakkolwiek spojrzymy nań dziś, z perspektywy czasu, wtedy absolutnie nie było nam do śmiechu. Możecie o tym na przykład poczytać w inauguracyjnym felietonie o blaskach i cieniach kwarantanny.

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę