Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Wiosenne weto

Wiosenne weto

Ja ciągle o to kopie kruszę,
Jak mantrę mruczę po raz setny,
że znowu wcześniej wstawać muszę.
Na diabła nam jest ten czas letni.

Wysuwam wniosek więc bezcenny,
którego w wierszu użyć chcę tu:
przyjmijmy raczej czas wiosenny.
Dajcie moc lajków memu wetu.

Bo w lato upał nam doskwiera,
i pot się leje wciąż ze skroni.
Pragnienie męczy jak cholera,
Zdyszany pies łzy słone roni!

Słońce nam w oczy żarem praży,
Sąsiad zza płota grillem dręczy.
Nawet o seksie nikt nie marzy,
A ksiądz  nie krytykuje tęczy!


Wobec powyższych argumentów,
wzywam do narodowej zgody!
Wiosennych się trzymajmy trendów
Zamiast łapczywie lizać lody.

Ostrości wzroku biję rekord
właśnie, gdy wiosna w oczach gości.
Wyraźnie widzę każdy dekolt,
co obietnicą jest nagości.

A słuch mi pieszczą ptasie trele,
które są w lato nie tak słodkie.
Wtedy dziewczynie szepczę śmielej:
pozwól ramiona objąć wiotkie.

Zatem –  lud boży, ateiści,
kierowcy, fiakrzy i rolkarze!
Niech się marzenie moje ziści,
i zegar wiosny czas pokaże!!!

A w prezencie wersja dźwiękowa:


2 komentarze do “Wiosenne weto

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę