A propos Wspólnoty – tym razem europejskiej. Zastanawiam się, gdzie są przyczyny kryzysu, który ostatnio dotyka kolejne kraje starego kontynentu. I myślę, że leży on również w cytowanej wyżej zasadzie. Tylko w nieco innej postaci: „Mieć, zamiast Być”. Dostępność kredytów, a właściwie swego czasu wpychanie ich przez banki spowodowały, że ludzie nauczyli się żyć ponad stan. Mam zanim zarobię… Zawsze nurtowała mnie myśl, ile z luksusowych samochodów poruszających się po nieco mniej luksusowych jezdniach, jest w pełni własnością kierowcy? A może ktoś wziął kredyt , bo chciał powiedzieć sąsiadowi, że jest lepszy: „ Ty, stary ogórku, ja też jestem w plasterkach, ale za to w jakiej salaterce…”. Co z tego, że bank zeżre go plasterek po plasterku. Liczy się ten moment doniosłej wyższości.