Był rok 1920, trwała wojna z bolszewikami. Liczył się każdy bagnet, więc Wawrzek znowu został zmobilizowany w wieku 33 lat. I tu historia potoczyła się zupełnie inaczej niż we współczesnych serialach. Dziadek nie rzucił się w bój przeciwko Rosjanom w obronie katolickiej Europy, tylko najzwyczajniej… zwiał.