Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Ble, Ble, Ble

Obserwuję spod oka klientkę, która z półotwartymi ustami i kretyńskim półusmieszkiem przegląda podstawki pod kubki z „hecnymi” nadrukami. W tym czasie spasione dziecko w wózku wpycha sobie palcami do buzi precla, miarowo przebierając szczęką. Para jak złoto. Dziecko ma na imie Marysia, ponieważ do Pani dzwoni telefon, któremu odpowiada gdzie jest i z kim. Pokazuje Marysi język, żeby sprawdzić jej percepcję pozaszczękowego świata. Taksuje mnie leniwym wzrokiem i wraca do mielenie precla. Tymczasem Pani wyrzuca z siebie do telefonu miarowe słowa, przeglądając równocześnie podstawki. Dziecko już prawie kończy obwarzanka i zabiera się do paznokci. Patrzę na Panią z obawą, gdyż telefon przytrzymuje jedynie uchem. Jeśli puszczą mięśnie małżowiny, to niechybnie telefon wpadnie w dekolt ukrywający dość obfity biust. Nie wiem, co z gwarancją w takim przypadku?
Dziecko jest rumiane, wygląda, jakby na policzki wylano mu miskę barszczu.
W tym czasie inna Pani podaje mi opakowanie od startera Play Fresh Darmowe SMS-y do wszystkich sieci urwane z ekspopzytora. Głupieję tak dalece, że próbuję wystawić paragon do atrapy. Ludzie, podajcie adres najbliższej placówki psychiatrycznej.


Orientuje się w pomyłce i surowo Panią strofuję, że urywać nie wolno i w ogóle… Pani, która „na trzeciego” wepchała się do mojego biurka ma wyraz twarzy podobny do Pani Podstawki. Nic nie mówi, tylko stoi dalej. Gdybym miał pod ręką precla, z przyjemnością uplastyczniłbym jej fizjonomię…
Skojarzenia, skojarzenia. Proust ze swoją magdalenką umoczoną w herbacie to szczeniak. Teraz by miał pole do popisu. A właściwie do POPISUARU.
Klientka z wózkiem odchodzi, a ja budzę się z otępienia, a przynajmniej tak mi się wydaje. Bo pewnie to u mnie stan constans, z czego nie do końca zdaję sobie sprawę. Będę tę kwestię rozważał na urlopie. Piszcie na Poste Restante poczta Szare Komórki.

0 komentarzy do “Ble, Ble, Ble

  1. Przepracowanie + kontakt z wyobcowanymi kretynami spowodowały Twój stan (wcale nie błogi)! Jedź na urlop odpoczywaj i nie myśl do czego przyjdzie Ci wracać…

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę