Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Dzień historyczny

Dzisiaj powrót do przeszłości. Aż się wierzyć nie chcę, że 91 urodziny obchodzi Wiesław Michnikowski. W 1959 roku miał 37 lat. „Addio pomidory” „Tanie dranie” , „Pani mnie oswoi madame” i  wiele innych piosenek Starszych Panów w jego wykonaniu na zawsze weszło do kanonu polskiej piosenki. Co więcej , zaważyło na moim poczuciu humoru. I ukształtowało finezyjne podejście do języka polskiego. Gdy oglądam współczesne kabarety płakać mi się chce nad ich płytkością i brakiem polotu. Głupkowate gesty, naigrywanie się z księży i polityków to podstawowe umiejętności kabareciarzy. Zasada BB – Błyskotliwość i Brawura odchodzi w zapomnienie. Liczy się doraźna kasa i realizacja planu… 
Ale cóż – publika tego oczekuje. Zasada PP – Przaśna Prostota daje doraźny poklask.
Chociaż kabaret „Adin” jakby próbował robić coś więcej. Zobaczymy.

Inna rocznica to czterdziesta trzecia rocznica wydania płyty Deep Purple in Rock. Dokładnie trzeciego czerwca płyta ukazała się sprzedaży.To informacja z Radiowej Trójki…

Purple, to kultowy zespół moich lat licealnych. Ostry rock, długie pościelówy ( ach, jak się przy nich tańczyło), temperament właściwy nastolatkom. Deep Purple zaistniał w mojej świadomości jakieś 4 lata później, w I klasie Liceum, kiedy na własne oczy zobaczyłem okładkę i usłyszałem czarny krążek „Machine Head”. To była płyta z kosmosu…. Gwiazda Autostrady, Dymy nad Wodą – tego się słuchało w nieskończoność. Byłem w tej dobrej sytuacji, że miałem sprzęt stereo, co też nie było zbyt powszechne w tamtych czasach. Zestaw DSL – 201: tuner, wzmacniacz i dwie kolumny. Do tego adapter ze zmieniaczem płyt. Czyste szaleństwo!. DSL to był skrót od Domowy Stereofoniczny Lampowy. Nie był tak całkiem domowy, bo taszczyliśmy te paczki na szkolne zabawy jeszcze w podstawówce razem z Cykoszem. Potem w LO DSL grał w auli na jakiejś dyskotece. 
Potem został chyba zastąpiony Meluzyną Jurka Kięczkowskiego. Miałem ten zestaw do połowy lat 80.
Pamiętam, że moim marzeniem był przez długie lata Radmor – urządzenie quadrofoniczne, prekursor dzisiejszego kina domowego. Ale nigdy się go nie dorobiłem, podobnie jak magnetofonu stereo…
Przez witrynę PEWEX-u w hotelu forum oglądałem tylko zestawy Technicsa. Akai, Aiwa – to były nazwy, które rozpalały wyobraźnię młodego –  jakim wówczas niewątpliwie byłem – człowieka. Jednak musiał mi wystarczać sprzęt krajowy z Dzierżoniowa, wspierany kupionymi od Jacka Wilka, praktycznie z bagażnika jego Mercedesa Beczki – Altusami. Służyły mi jakieś aż do 2002 roku. 
Mógłbym tak w kółko wyciągać z zapadek pamięci jakieś zakurzone efemerydy i strzępki przeszłości. Jak pisał Białoszewski – szumy, zlepy, ciągi. Tak to się dziwnie wszystko układa, że nie pamiętam, gdzie dwie minuty temu położyłem klucze, a bardzo dobrze widzę scenę, gdy od tyłu sklepu AGD przy ulicy Wrocławskiej kupowaliśmy po znajomości 14 calowy telewizor kolorowy. Ech, to były czasy – może złe, może zakłamane, ale jednak nasze.
Cóż nie od parady Michnikowski śpiewał : „… wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta, tu biuścik zachwyci tam nóżka, choć wzrok już nie ten…”. No i co tu dużo ukruwać – zachwyca!!! I to jak!

2 komentarze do “Dzień historyczny

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę