Mam dylemat.
Składać życzenia, czy nie składać.
Prozą czy wierszem.
Ze zdjęciami ( rysować nie umiem) czy sam tekst.
Tylko rodzinie czy szerokiemu kręgowi znajomych.
Wymyślać dla każdego z osobna czy od sztancy.
Religijne czy agnostyczne.
Odręczne czy komputerowe.
Polityczne czy obyczajowe.
Długie czy krótkie.
Wesołe czy poważne.
Wobec powyższego wobec życzeń w tym roku zastosuję #zostańwdomunieżycznikomu.
Nadrobi się w grudniu!