W domu od dni paru, wielkie u nas zamieszanie,
Mycie okien, odkurzanie i firanek pranie.
Jest to znak że idą święta.
Mama chodzi strasznie spięta.
W kuchni mega gotowanie,
ależ będzie świętowanie.
„To mi zostaw, to na święta!”.
Jedno ciasto już się piecze:
sernik jest najlepszy w świecie.
Sałatka w lodówce stoi,
od zapachów aż się roi.
I gdzie tu kultura – spytacie?
W KALORII POEMACIE