Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Multitasking albo butelka lejdejska

Multitasking albo butelka lejdejska

Pocz ątek roku szkolnego umocnił we mnie przekonanie, że mimo zaawansowanego wieku nie będę lekceważył znaczenia edukacji. Zach ęcony wystąpieniami ministra Czarnka ochoczo wziąłem się do nauki. Jak nietrudno się zorientować po tytule, na pierwszy ogień poszedł angielski, a na drugi fizyka.

Osobom, które liczą na treści dla dorosłych, wyjaśniam od razu, że nazwa butelki nie pochodzi od Ledy. Jak wiadomo nielicznym zapewne już absolwentom szkół średnich, była ona kochanką Zeusa, która tej samej nocy równocześnie oddała się najważniejszemu z bogów greckich i swojemu mężowi. Na domiar złego, przebiegły szef mitologicznej korporacji wcielił się w łabędzia, aby zniewolić kochankę. Mocno liczę, że minister czym prędzej skreśli także grecką część mitów z kanonu lektur. Nie przystoi bowiem, aby rdzeń kręgowy polskiej młodzieży nasączał się jadem przedchrystusowych bezeceństw. Dodam, że część rzymska poszła już pod ministerialną siekierą. Tym samym jeden ze spróchniałych korzeni kultury europejskiej został przez Jego Ekscelencję odrąbany.

Na marginesie, w pełni popieram również decyzję ministerstwa edukacji o skreśleniu „Winnetou”, który jako czerwonoskóry z definicji ma zamknięta drogę do nastoletnich umysłów. No i zamiast do raju po śmierci wybiera się na Łowy do wielkiego Manitou. Absolutny skandal etyczno-moralny!

Z zadowoleniem przyjąłem też skreślenie z listy lektur uzupełniających „Stowarzyszenia Umarłych Poetów”. Niezależność intelektualna Johna Keatona jest absolutnie nie do przyjęcia w aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej. Potrzebne są kadry karnych, podporządkowanych Towarzyszowi Nadszyszkownikowi Polaków, których jedynym pytaniem będzie: „za ile”. A jedynym problemem posiadanie odpowiedniego zapasu słoików miodu z dodanego jako lektura uzupełniająca dla klas IV-VI „Kubusia Puchatka”.

Minister najzupełniej słusznie słusznie usunął z listy zalecanych dla liceum dzieł teatralnych i filmowych „Zezowate szczęście”. Ta beznadziejna komedia Andrzeja Munka z zupełnie niepomnikowym Kobielą stwarza naszych obywateli w niezwykle niekorzystnym świetle. Ponadto nie mieści się w patriotycznym kanonie poczucia humoru, który nie dopuszcza naigrywania się z własnych przywar i śmieszności. Trudno, żeby pomnik konformisty Piszczyka stał obok monumentów żołnierzy wyklętych… Polacy – naród wybrany jest kryształowym źródłem cnót wszelakich!

Skok w bok

No i znowu nie udało mi się napisać o rolkach. Tymczasem mimo wielu obietnic nadal daję upust swoim wieloletnim frustracjom.Gromadzą się one we mnie jak ładunki elektryczne w butelce lejdejskiej, która jeszcze w programie nauczania jest. Ale nie wiadomo jak długo, bo komuś w ministerstwie, podobnie jak autorowi bloga, może przyjść do głowy skojarzenie z pierwszego akapitu. Zreszta kto wie, czy to się ju ż nie stało. Mnogość gwałtownych burz i wyładowań elektrycznych może być efektem uwolnienia żywiołu z butelek lejdejskich, które w czasie wakacji powędrowały do ministerialnego kosza.

Te tematyczne skoki w bok są u mnie wynikiem braku opanowania wielozadaniowości. Multitasking jest to cecha, którą się szczycą współczesne procesory, natomiast u ludzi bywają z tym kłopoty. Brak tego przymiotu osobiście nazywam roztargnieniem. Występuje ono u mnie ze zdwojoną siłą i częstokroć uniemożliwia osiągnięcie celu. Dlatego Czytelniczki i Czytelnicy mog ą czuć się zniecierpliwieni brakiem ładu i systematyczności na blogu „Kręci mnie życie”. Komu bliski ład i porządek – zapraszam na strony ministerialne. Mój imiennik, Przemysław Czarnek, poda Państwu gotową receptę jak powinien wyglądać świat bez wad. W którym jedyną dopuszczalną formą roztargnienia będzie inauguracja roku szkolnego 2001/2002 przez prezydenta Dudę w Kruszewie.

2 komentarze do “Multitasking albo butelka lejdejska

  1. Komputery tylko udają, że mogą się zajmować kilkoma rzeczami na raz. Tak naprawdę zmieniają co bardzo krótką chwilę obszar zainteresowań i po czasie wracają do poprzedniego. Czym innym będzie ludzka umiejętność myślenia o kilku rzeczach na raz, którą przejawiają kobiety. Doprawdy nie rozumiem skąd biorą się męscy arcymistrzowie w szachach symultanicznych. Kobiety powinny to kosić jak bizon żyto!
    A pan Czarnek powinien nosić tytuł Jego Indolencja.

  2. Wiadomo, że procesory działają sekwencyjnie – dobrze piszę? Brak kobiet tłumaczę tym, że żadna jeszcze nie zdobyła tytułu, więc pozostałe nie mają komu zazdrościć.
    Pan Czarnek powinien nosić tytuł Lord Vader!

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę