Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Uwaga! Oszuści

Uwaga! Oszuści

Nie, nie! To nie tekst z cyklu oszuści w polityce…
Pomylił się ktoś, kto przypuszczał, że będzie o Nowym Ładzie i ewentualnie trzech panach „P” – Prezesie, Premierze i …..
No wicie rozumicie, o tym, co od razu z kwarantanny, osłabiony pop ędził poszaleć na deskach w Zakopanem. Fakt – cel szczytny, zbiórka funduszy na rzecz fundacji „Handicap” Małgorzaty Tlałki-Długosz, która wspiera dzieci niepełnosprawne. Obrzydliwe natomiast jest to, że te same dzieci stały się narzędziem w kampanii prezydenckiej. Wraz z rodzicami musiały obowiązkowo przyjechać na stadion COS w Zakopanem, aby poprzeć Andrew. Uwierzcie mi – nie wierzę w dobroczynne motywacje alpejki, której pozasportowy życiorys warto zgłębić! To trochę taka transakcja win-win, czyli każdy wygrywa.

Ale gdzie ci oszuści – zapytacie?

Otóż w ostatni poniedziałek dostałem smsa z informacją, że moja paczka została wstrzymana z tytułu niedopłaty. Tekst zawierała link do jej uzupełnienia. Chociaż żadnej paczki nie oczekiwałem, to jednak w pierwszym odruchu pojawiła się myśl, że może ktoś sprawił mi prezent. Przyznacie, że nawet racjonalnej osobowości trudno bronić się przed podświadomym poczuciem radości z otrzymanej nagrody. Ta myśl, jak błyskawica, poraziła dendryty mózgowych komórek nerwowych. Widziałem już w swoich rękach jakąś fajną książkę, a może nawet coś cenniejszego. Palec sam wyciągał się w stronę sugerowanego linku, a ja rozkoszowałem się momentem rozdziewiczania paczki!

Oszuści

Ale gdy przetoczyła się juz szczytowa fala emocji, przypomniałem sobie ostrzeżenia, które czytałem wielokrotnie w internecie. Pomyślałem też, że w życiu niewiele rzeczy jest gratis, a ostatnio najpopularniejszą z nich jest covid, którego rzekomo nie ma. To takie metafizyczne zjawisko, ponieważ ludzie umierają na SARS-2, ale znaczna część społeczeństwa uważa, że to wymysł pazernych koncernów farmaceutycznych!
Temperatura opadła, ponownie zaczął dominować rozum. Linka nie tknąłem, a oszuści się przejechali!

Post Scriptum

Dziwcie się lub nie, ale post scriptum w tym miejscu zakrawa na blogerski skandal. Jednak muszę, bo kilka godzin temu miałem gotowe 80% tekstu, a ta gadzina internet nie zapisał go w swoim przewrotnym mózgu. Mielił, mielił, ja nie zdążyłem zrobić zrzutów ekranu i godzinę roboty szlag trafił. Dlatego proszę uprzejmie nie zgłaszać pretensji, jeśli to i owo nie będzie się podobało!

Inserat

No i proszę. Zrobiło się światowo. Konia z rzędem temu, kto bez podpowiedzi określi znaczenie powyższego podtytułu. Ale pomyślałem sobie, że skoro wchodzi w użycie coraz więcej słów typu śpiulkolot, boomer czy wreszcie dzban, to dlaczego nie dać jakiejś przeciwwagi. Piszę to ja boomer, który zamiast iść śpiulkać, klepie w wysłużoną klawiaturę ku uciesze PT Czytelnikowstwa. Ten ktoś na „b”, to po prostu przedstawiciel pokolenia powojennego „baby boomu” zwanego oficjalnie wyżem demograficznym. Celną, muzyczną definicję stworzył duet braci Waglewskich Fisz Emade. Piosenki „OK!Boomer” wysłuchałem już kilkanaście razy i ciągle chętnie jej słucham. A śpiulkolot to po prostu miejsce do spania. Dzbana sobie sami zdefiniujcie.

Dość dygresyjek! Otóż na szacownym portalu OLX umieściłem inserat dotyczący sprzedaży kilku sztuk sprzętu fotograficznego. Jakież było moje zdumienie, gdy pięć minut potem dostałem na whatsupie następującą wiadomość:

oszuści
Pierwsza propozycja

Splot adrenaliny i endorfin osiągnął niespotykany u mnie do tej pory poziom. To tyle wokół inseratów, a Anna wybrała właśnie mój. Nie zapaliła mi się żadna czerwona lampka, nie włączył się żaden mechanizm immunologiczny. Kolejna propozycja nastąpiła nazajutrz:

oszuści

W tym momencie troszkę spuściłem z tonu. Coś za dobre te warunki. No i brak polskich znaków diakrytycznych. Inna sprawa, że użytkownicy internetu rzadko są mistrzami mowy polskiej. Skąd pewność, że kurier nie jest podstawiony? Bo rozumiem, że na przedpłatę w formie przelewu nie mam co liczyć.
Spróbowałem dowiedzieć się czegoś więcej na infolinii OLX. Zapytałem konsultanta, precyzując zaistniałą sytuację, czy mogę w jakiś sposób zweryfikować tożsamość i wiarygodność kuriera. Po dłuższym namyśle pracownik infolinii odparł, że to zależy od firmy. Słabo zamaskował swoją niewiedzę, a już zupełnie nie przestrzegł mnie przed ewentualnymi oszustami.

Lampka zajarzyła się bladoróżowo.

Coś tu nie gra! Jednak nadal wierzyłem w finalizację transakcji, gdyż spakowałem wszystko do kartonu. Ba! Nawet pojechałem do składu budowlanego po papier do oklejania paczek. Opisuję tak szczegółowo moje poczynania, bo należę do osób ostrożnych, a jednak presja potencjalnego kupca i chęć sprzedaży były nadal mocniejsze od zdrowego rozsądku.

Zacząłem się baczniej przyglądać owej Annie, której whatsupowe konto należało do firmy z branży motoryzacyjnej. Ponieważ nie znalazłem takowej w Tarnowie, wtedy już na dobre rozdzwonił się w mojej głowie alarm. Najpierw zatelefonowałem przez whatsup – rozmowa odrzucona. Wybrałem numer normalnie, nikt nie odebrał. Napisałem więc, że sprawą zajmie się policja, o ile ktoś nie skontaktuje się ze mną osobiście. Żadnej reakcji. A mniej więcej w 24 godziny od pierwszego kontaktu taka wiadomość z linkiem:

Tutaj kolejny element socjotechniki: „Zapłacone, kliknij dalej”. No skoro zapłacone, to żyjemy! Z pozoru jest już z górki. No oczywiście, w prawym górnym rogu jest czat z pomocą, który w razie czego pokieruje nami… w przepaść. Oszuści idą na całego! Oczywiście nie wchodziłem dalej, ale z tego co przeczytałem w komentarzach na blogu OLX, jasno wynika, że następuje wyłudzenie danych finansowych. Samo kliknięcie w link nie jest jeszcze groźne, gdyż nie powoduje ściągnięcia programu szpiegującego.

Powtórka z rozrywki – oszuści w akcji

Numer, z którego próbowano mnie oszukać, zgłosiłem w OLX, ofertę skasowałem. Jednak ciekawość sprawiła, że ponowiłem anons. Rekacja, tym razem z innego numeru, była natychmiastowa. Pytanie o aktualność i tym razem bez zbędnych ceregieli link:

Tym razem powtórzono zdjęcie z oferty i poniżej przyklejono zwodniczy link! Za jakieś 15 minut pojawiła się kolejna propozycja z jeszcze innego numeru!!! Oczywiście nietrudno się domyślić, że oszuści posługują się tzw. botami czyli sztuczną inteligencją zaprogramowaną w określonym celu. Mogę się tylko domyślać, że numery, z których prowadzona jest cała akcja, są generowane również anonimowo na serwerach poza granicami Polski. Przy dużej liczbie ataków zwiększa się prawdopodobieństwo celnego trafienia! A wykrywalność tzw. pishingu pozostaje niewielka.

Z komentarzy, o których wcześniej pisałem wynika, że spora grupa osób dała się nabrać i przekazała dane, w wyniku których ktoś mógł zalogować się na konto lub użyć karty płatniczej.

Dlatego niezmiernie ważne jest, żeby panować nad impulsywnym działaniem, chociaż jak wynika to z mojego przykładu, może to być dosyć trudne. Ale jak wiadomo, to chytry dwa razy traci. Ponieważ wydaję mi się, że nie należę do tej kategorii, udało mi się ocalić skórę!
Na marginesie, gdyby ktoś był na kupnie sprzętu foto, to mogę podesłać kurierem. Dam 50% rabatu w przypadku przedpłaty przelewem :).

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę