Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Eros a sprawa polska

Eros a sprawa polska

Halo, halo tu Westminster!
Mówi do Was Przemek, Mister.
Dzisiaj sprawdzam, moi mili,
kto pilnuje Picadilly.


Czy tam nadal szyje z łuku
Eros? Czy jest na fejsbuku?
I co myśli o tik-toku?
I czy kogoś ma na boku?

Gdzie przehulał strzałę z grotem?
Czy się w lecie zlewa potem?
Ile waży? Dokąd leci?
Czy go mogą widzieć dzieci?

Czy ten Londyn wciąż jest sexi?
czy też mu zaszkodził Brexit.
I gdym w łóżku, cały wonny,
ruch mam czynić lewostronny?

Czy na Dudę starczy wosku?
Czy dostanę „Times’a” w kiosku?
Czy poglądy moje sporne,
przyjmie jeszcze Speakers Corner!

Kogo mogę za to winić?
Boga czy południk Greenwich,
żem jest na półkuli wschodniej,
żyjąc biednie, ale godnie!

Skąd jest u mnie taka wena?
Za przyczyną to Big-Bena?
Skąd dziś u mnie taki power?
Czy mnie tak natchnęło  Tower?

Pytań setka mi się ciśnie.
Czy Londynu czar nie pryśnie,
kiedy jakieś z Polski wiedźmy,
krzykną – już do pubu jedźmy!

Tak to Polak, na obczyźnie,
ledwie trochę miasta liźnie.
Już na piwo chyżo bieży!
Tacy to są globtroterzy!!!

A teraz jeszcze zapraszam do Rzymu:

„Rzymska pieczeń z fraszek”

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę