Na Wigilii, jak co roku,
trudno będzie mi wyjść z szoku.
Gdy w prezencie, tym od szwagra,
znowu się pojawi wiagra.
Jak co roku, znów mnie szarpie
czy poradzę sobie z karpiem.
I czy zadba o to wróżka,
by nie były puste uszka.
Oraz, rzecz to nie jest nowa,
jak zachowa się teściowa?
Wierzcie, wcale się nie zdziwię,
jeśli będzie świątobliwie…
Czy w łamaniu się opłatkiem,
ktoś się zwróci ku mnie zadkiem?
Lub w szlachetniej swojej wierze
dobrze życzy mi nieszczerze.
Potem rozmów szmer się niesie,
kto ma więcej kasy w kiesie.
Komu chorób w rok przybyło,
Komu gorzej się znów żyło!
Czemu wszyscy inni głupi,
kto samochód nowy kupi?
Czy empatia jest na topie?
I czy zawiść drzemie w chłopie!!!
Tak Wigilii czas przemija,
gwiazdka zgasła, czas się zwijać…
Mnie nurtuje problem wszakże,
czy zaufać mogę wiagrze!!!