Gdy człowiek się wciąż stara
zrozumieć to i owo.
Sięga po tekst Hemara,
tam krzepi wdzięczne słowo.
Bo jakże tu, publiko,
normalnie żyć w tym kraju,
gdzie w prezydenta cieniu
przestępcy się chowają.
Ten Wąsik, ach ten Wąsik,
ten wzrok, ten sznyt ten dąsik.
On przecież jak łza czysty.
Osesek u dentysty!
Tak PiSu zwarty aktyw,
rozdaje łaski akty.
Prawilna polska dusza
uwolnić chce Janusza!
Prezydent – Wallenrodem:
On lwem jest i też lisem.
z karierą chce mieć zgodę,
trzyma więc sztamę z PiSem!
Titina, ach Titina
przed Jarkiem kark się zgina.
Ten uśmiech, ten grymasik.
Ten żart, co światło gasi!
Ten Wąsik, ach ten Wąsik.
Ten niewinności pąsik.
Zamknęli go za kraty!
teraz mu dadzą baty!!!