Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Strachy

Strachy

Gdy się obudzę wcześnie z rana
i smutek mi doskwiera w kościach.
Myślę, że życie to jest dramat,
który się w moim losie mości…

I zanim wstanę, ból istnienia
czuję w każdego nerwu włóknie.
I przez godzinę się nie zmienia…
Panoszy się, jak w ulu trutnie!

Rozpamiętuję w chorej głowie,
Co mi się w życiu nie udało.
Myśli złych karmię całe mrowie,
Czemu się w życiu tak posrało!

Dlaczego dzieci są już duże,
emerytura wciąż za mała.
A wielki deszcz jest w małej chmurze,
skąd ta niekonsekwencja cała?

Leżę tak, kłębiąc się pod kołdrą,
z okruchów myśli mit składając,
żem wpadł w ciemności samo jądro,
że mnie jak muchę złapał pająk!

Pewnie myślicie, że na końcu,
pointy tragicznej wrzucę moduł,
i poszybuję wprost ku słońcu,
jak ludzkich ciem nieludzki ogół.

Mylicie się, bo zamiast gderać
i wciąż rozdzielać włos na czworo,
będę do kawy się zabierać,
bo kawa leczy ranną porą.

Odejdą życia strony ciemne,
jądro zjaśnieje, pająk zwieje.
żale zakończą się daremne,
i zacznę pisać znów „lepieje”!!!

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę