Krótki utwór poetycki zwiastujący prasłowiańskie obrzędy ku czci św. Walentego, czyli mój wkład w historię Polanek, Polan, Wiślanek i Wiślan 🙂
Pływanie poszło mi dobrze, tylko dwa razy byłem bliski utopienia się, ale widząc znudzoną minę ratownika odstąpiłem od tego zamiaru.
Na sobotę zaplanowałem jazdę na rowerze krosowym.