Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Nocna zmiana

Wczoraj śnił mi się potrójny Rittberger. Taka figura łyżwiarska. Tylko mi nie wyszła i rymnąłem jak długi.
Ten sen pewnie dlatego, że kość ogonowa pamięta jeszcze zetknięcie z lodem. A to mi wcale nie ułatwia stworzenia jakiegoś niepowtarzalnego  posta. Bez potwarzy, i  żeby wszystkim było 
w tym poście do twarzy. 
W pracy niezdecydowana córka z matką. Dwa podejścia do przedłużenia umowy w odstępie mniej więcej 4 godzin. 
Po nich, jakieś 15 minut przed zamknięciem – wrrr, Pani – ex firma, która nie znała ani REGONA, ani NIPA. 
Zagubiona kompletnie, chociaż na plus można jej zapisać, że się ładnie mogła zrymować do wzmiankowanego Numeru Identyfikacji Podatkowej. 
Jeśli ktoś zna zabawę w grę półsłówek, to zaserwuję mu prostą rymowankę:
„Nie znam Regona ni NIp-a
Taka ze mnie cicha lipa”
W jakimś starym poście – albo może to był adwent!, tłumaczyłem PT Publiczności na czym polega gra półsłówek. Przypomnę młodszemu pokoleniu, bo na pewno wujek Google w tej materii Wam nie pomoże. Otóż zabawa językowa – już widzę dwuznaczne uśmiechy na Waszych twarzach – polega na zamianie pierwszych liter pary słów. Przytoczę jakiś łagodny przykład: „Silne Piki” to po przestawieniu „Pilne Siki”. Brydżyści wiedzą, że Piki to najmocniejszy kolor, więc ich posiadanie może wywołać spore emocje dążące do zmaterializowania… Tak więc oprócz uzasadnienia lingwistycznego    silne piki mają mocne oparcie sytuacyjno-obyczajowe. Wiem, bo moja rodzina spędzała całe noce przy  ulubionej grze Janusz Korwina-Mikke.
Wracaj ąc do pracowitego dnia w Play. Moja koleżanka przyswoiła nowe słowo – imputować. Bardzo jej się to spodobało, tylko moim zdaniem musi uważać, żeby nie pomylić go z amputowaniem. Bo jeśli się zaperzy i rzuci komuś w twarz: „Co mi tutaj amputujesz”, to może skończyć się krwawą jatką.
Ze słownych zabaw udało mi się po obfitej kolacji wymyślić parę fraszek, które tu zacytuje:

Prywatne referendum

Blond to banał, mahoń nudy,
Ja wybieram kolor rudy

lub:
Muza

Poezji mej natchnień wsadek
Rude włosy, zgrabny zadek.

Niech mi podmiot liryczny wybaczy taką śmiałość,  dobrze, że nie użyłem rymu: „wsad – …”
Jeszcze na kanwie wizyty na lodowisku poważniejsza impresja:

Uczucie

uczucie najprostsze
biel lodu i łyżwy ostrze.

I do tejże impresji niewielki suplement:
Paradoks

Do serca jej skrót:
Rolki i lód.


A ja skracam drogę do łóżka podwójnym axlem w kombinacji z flipem.  Sekwencja figur.  Na rolkach. 
Powtarzam się.
Idę spać.
Dobranoc.



3 komentarze do “Nocna zmiana

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę