Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Wybory Miss Krakowa

Przez całą niedzielę zastanawiałem się dlaczego wybory najpiękniejszej dziewczyny Krakowa odbyły się akurat w Teatrze Ludowym. Rozumiem, że nie w Starym, gdyż kandydatki nie przekraczały 24 roku życia. Nie dziwię się też, że nie wybrano Sceny kameralnej, ponieważ dałoby to asumpt do podejrzeń o intymne kontakty. Teatr Stu odpadł ze względu na ilość finalistek, których było 40, a moim zdaniem powinno być  najwyżej dwadzieścia. Niestety, nie istnieje już teatr „Maszkaron”, bo to częściowo mogłoby być odpowiednie miejsce. A w  teatrze Ludowym, stosownie do nazwy, lepiej byłoby wybierać Miss Gospodyń wiejskich, albo, mówiąc wprost Chłopkę roku. Można by ją nawet Furą przywieźć do Teatru. Przypomnę, że w kwietniu wybrano w Racławicach Chłopa roku, którym zgodnie z oczekiwaniami został jeden z członków rządu. Można się spodziewać, że któraś z finalistek konkursu na najpiękniejszą krakowiankę będzie kandydować do władz krakowskich. Precedens już mamy, radna Kościuszko jest rajczynią z ramienia Unii Polityki Realnej. Niestety w tym roku nie było kandydatki o nazwisku Puławski. 


W konkursach piękności, jak w pływaniu: dolna granica wieku niebezpiecznie się obniża. W tym roku na scenie prezentowały się ośmioklasistki. Za parę lat najmłodsze finalistki będą uczestniczyły w wyjściu w sukienkach komunijnych zamiast w ślubnych,  a po  2000 roku dojdzie prezentacja w pampersach i ze smoczkiem. Już w tym roku miałem wrażenie, że niektóre kandydatki z grona nastolatek co dopiero oderwano od dobranocki.
Zresztą od momentu, kiedy jedna z siedemnastoletnich uczestniczek obozu harcerskiego, bardzo atrakcyjna i zgrabna dziewczyna powiedziała mi „Przemek, ty to jesteś stary, ale fajny”, do nastolatek po „piętnastce” mam równie ambiwalentny ( za przeproszeniem) stosunek ( też za przeproszeniem). Tzn. zauważam je, ale obchodzę z daleka. Na szczęście podczas sobotniego wieczoru w Ludowym niektóre młode damy mówiły na mój widok: „ja pana już widziałam”, na co ja odpowiadałem: „Na pewno w radiu”. 


Mówił do państwa Przemysław Józefczyk, lat. hm,hm,hm, wzrost 172 cm ( tyle co IV vicemiss), 84 cm w pasie, 78 w biodrach. Trzeciego i  Czwartego wymiaru nie podaję, bowiem radio Alfa jest dwuwymiarowe czyli stereofoniczne. Mam liczne zainteresowania, a przede wszystkim regularne pobieranie pensji oraz zanudzanie słuchaczy w poniedziałki, środy i piątki między ósmą a dziewiątą.

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę