EROTYK ERUDYTY
Marzę cicho, że piękna kobieta,
co uwiodła już mężczyzn bez liku,
weżmie mnie za krzepkiego bruneta
i zrobimy wspólnie boskie fiku-miku.
A tym młodszym i wiekiem i stażem,
których słów zasób zbyt ubogi,
chcę wyjaśnić, że celem mych marzeń
jest, by spleść w uścisku nasze nogi…
Tym, którzy wietrzą już sensację
i szukają ekshibicjonizmu,
lub czekają na moją ekspiację,
niech się włączy lampka nihilizmu.
Bo na próżno mój drogi kolego
leci ślinka Ci z ust aż do pasa.
Ty nie dowiesz się tu niczego,
O tym kędy i z kim ma chuć hasa.
Czas już kończyć te piękne rymy
By bez końca nie snuła się bajka.
I poszukać przecudnej blondyny,
Która dała by siebie i lajka 