Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Tadż Mahal – pomnik miłości…

Tadż Mahal – pomnik miłości…

Macie czasami uczucie odrętwienia po skończeniu książki? Kiedy jeszcze nie chce się wracać do rzeczywistości, a obrazy wywołane lekturą przeniknęły głęboko do świadomości…

Taki stan oganął mnie wczoraj po przeczytaniu epilogu książki o Wielkich Mogołach. Przed opublikowaniem bloga wrzuciłem na fejsa informację, że na inaugurację napiszę coś o Taj Mahalu, który jest praktyczie opisany przez blogerów na milion sposobów. Zacząłem się zastanawiać: cóż oryginalnego można jeszcze o tym cudzie świata napisać. Prawie wszyscy wiedzą, że to wykwintny grobowiec Mumtaz Majal, jednej z żon cesarza Szahdżahana – tej najukochańszej. Sporo osób orientuje się, że jego budowa trwała ponad dwadzieścia lat. O tym, że leży w Indiach, już nie wspominam.
Pomyślałem sobie, że dobrze by było poznać cesarza bliżej, przy okazji zaznajamiając się z jego rodziną – sławnymi przodkami: Baburem, Akbarem Wielkim, Humajunem i wreszcie ojcem – Dżahangirem. Czyli całym pocztem antenatów, z których pierwszy podbił w XVI w Indie, a kolejni zdobycze dynastii rozszerzali.
No a synowie Szahdżachana których matką była sławna Mumtaz? Pierworodny – Dara Szikoh, Szudża, Murad i wreszcie Aurangzeb. Uwierzcie – wymieniam te imiona z pamięci, ale dużo trudu kosztowało mnie nauczenie się ich. Z początku nawet wynotowałem wszystkie na kartce. A, jeszcze córki, które w tradycji muzułmańskiej odgrywają poślednią: role – najstarsza -Dżahanara , Rausznara i Gauharara – poród tej ostatniej był właśnie preludium do śmierci Mumtaz. Pozostałe dzieci wcześniej czy później powędrowały do Allaha.

Tak mniej więcej wygląda uproszczone drzewo genealogiczne, które w formie ilustracji znalazłem na jednej z pierwszych stron ponad czterystustronicowej książki :”Pawi Tron. Dramat Indii wielkich Mogołów” Waldemara Hansena.

Do czytania podszedłem z wielką rezerwą. Podręcznik – pomyślałem. Prześlizgnę się po faktach, wynotuję najważniejsze wydarzenia i będę miał Tadżmahalowe didaskalia społeczno-polityczne. Nic z tych rzeczy. Książka okazała się być fantastycznym kryminałem, thrillerem, momentami komedią, a na pewno wciągającą powieścią. Styl i erudycja pisarza powaliły mnie na kolana. Liczne odniesienia do Szekspira – tak, tak, często mogolskie knowania odnoszone były do Makbeta, Hamleta i króla Leara, niesamowita znajomość szczegółów, potoczysty styl, spowodowały ekstazę, godną opisywanych czasów. Domyślam się, że też macie takie trudne momenty, gdy zapada już głęboka noc, a książka trzyma was mocno w objęciach – akurat Szahdżachan uwięził swojego brata jako zakładnika, intryga dworska rozwija się w najlepsze, zaczyna mocno pachnieć trucizną i trupami – a wszystko to dzieje się naprawdę!
Podam przykład: ciało jednej osób dramatu spoczęło po śmierci w grobowcu Humajuna w Delhi, a odrąbana głowa znalazła się 200 km na południe w Tadż Mahalm w towarzystwie matki.

To wystawne mauzoleum z białego marmuru staje się maleńkim, ledwo widocznym punkcikiem na ogromnej mapie mogolskich Indii. Przez subkontynent co i raz przemaszerowują kilkusettysięczne armię książęcych pretendentów do obłędnie kunsztowsnego i kosztownego cesarskiego Pawiego Tronu. To ten niezwykły mebel zasługuje na miano głównego bohatera, to wokół niego kręcą się zdrady, przekupstwa i wiarołomstwo. To pzez niego bracia wtrącają się do więzień i leje się błękitna krew Mogołów. „Dwunastu derwiszów może spać pod jedną derką, ale dla dwóch królów jedno królestwo jest za małe” – głosi przysłowie Wschodu przytoczone na początku książki. Jakież to aktualne. Cel – władza, jest nadal ten sam. Zmieniły się tylko metody jego osiągnięcia.

Książka, o której piszę, została w oryginale wydana w roku 1972. Z jej metryczki wynika, że do składania w Państwowym Instytucie Wydawniczym oddano ja 5 stycznia 1978, a druk ukończono w sierpniu 1980. Był to miesiąc, w którym zakończyła się epoka Edwarda Gierka, jednego z powojennych, politycznych „mogołów” epoki komunizmu! Polskie wydanie zostało spuentowane prze historię w sposób zupełnie nieoczekiwany!

Zaprawdę, zanim wybierzecie się do Indii, przeczytajcie „Pawi Tron”. Nie zastąpi go żaden uznany bloger ani youtuber!

Jeden komentarz do “Tadż Mahal – pomnik miłości…

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę