Mam powyżej uszu kwarantanny. Dzisiaj System nakazał mi wykonanie zadania 0 8.40. Szczęściem otworzyłem oko minuta po 9 i w pół śnie, pół jawie zauważyłem smsa z poleceniem wykonania zadania. Tym razem zostało mi całe 5 minut. Spokojnie uniosłem drugą powiekę i przeszedłem do selfie. Boże, jak ja wyglądam. Zmierzwione włosy, okulary na nosie,. Liczyłem po cichu, że to moje selfie unieruchomi serwer, albo zjawi się radiowóz na sygnale i odwiezie mnie na izbę wytrzeźwień, ( która w Krakowie mieści się przy ul. Rozrywka). Kiedyś myślałem, że ta instytucja zniknie wraz z komunizmem w Polsce, ale okazuje się, że nasz charakter narodowy jest silniejszy od systemów politycznych. A może izba trwa z powodu niezwykłej lokalizacji? To dość szatański pomysł, umieścić ją przy ulicy o takiej nazwie…. Jeszcze rozumiem – ul. Katza lub aleja Alka-Prim – brzmi obco, ale wszyscy łapią sens. Ale Rozrywka – nie wiadomo czy podczas spożycia, czy raczej po. Moim zdaniem, w trakcie picia to my mamy ubaw, a potem inni :).
Z innych ciekawostek: Patryka jednak przyjechali skontrolować, chociaż wczoraj Pan Policjant twierdził, że brak go w systemie. Albo się pojawił w systemie Patryk, albo jakieś ministry urodziły nowy system. Nie wiadomo. Wczoraj zapomniałem dopisać, że żonie wzięli próbkę do testów. Wynik ma być we czwartek. Pobranie nastąpiło na terenie eksterytorialnym – między furtką a ambulansem. Ja, z czystej zazdrości wychyliłem się też troszkę, ale potem, podczas plewienia, zostałem ukarany przez pokrzywy. Zresztą nie zobaczyłem nic ciekawego: łysinę, tatuaże i karczycho sąsiada, który sprowadził na swoje podwórko dostawczaki z oznakowaniami Poczty Polskiej. Mogę się tylko domyślać, że jest to koncentracja sił przed wyborami prezydenckimi. Sąsiad z grubsza wygląda na przedstawiciela Legii Cudzoziemskiej, który nie cofnie się przed niczym. Zmotoryzowane siły sąsiada osłonią plutony listonoszy, kryjących się za węgłem, celnymi strzałami wypełniających nasze skrzynki kartami do głosowania.
Zbliża się koniec miesiąca, pierwszego pełnego bloga „Kręci mnie życie”!
Jest dobrze, sporo osób czyta ( dużo więcej niż oczekiwałem), komentarze pochlebne, należy pisać dalej. Kwarantanna pomogła w zwiększeniu „czytalności”, co jest kolejnym dowodem na to, że czym bardziej jestem izolowany, tym większą popularnością się cieszę. Bodaj w poniedziałek było 2000 kliknięć od pierwszej publikacji, w kwietniu jest ich 1600 przy 730 odwiedzających, co zważywszy na specyficzny profil mojego bloga jest niezłym osiągnięciem. Dziękuję wszystkim, którzy mają cierpliwość czytać moje wymyślne czasem figury retoryczne, może nie do końca zrozumiałe. Ale też Czytelnik inteligentny – co to dla niego. Dziękuję również za udostępnianie i polecanie – z korzyścią dla mnie i – mam nadzieję – odbiorców.
Bardzo chcę udoskonalić formę bloga, zamierzam uprościć adres strony, zmodyfikować nieco wygląd, wzbogacić treść. Pozbyć się reklam, które przeszkadzają w czytaniu. Żeby nie czynić tego na wyczucie, przygotowuję z pomocą socjolożki krótką ankietę, która ma zebrać Wasze dotychczasowe wrażenia, a także poznać opinie i oczekiwania. Opublikuję ją się w pierwszej dekadzie maja. Poproszę Was o jej anonimowe wypełnienie.
Nie idę spać, bo może System przypomni sobie o mnie o północy, tak jak o żonie, której kazał zrobić selfie równo o północy. Taka Rozrywka!