Radość powszechna - spadają maski!
Na spacer wyjdą bez masek laski...
Lecz ja się z tego wcale nie cieszę -
bo z moja buzią z nimi nie zgrzeszę.
Więc bardzo proszę panie ministrze,
by przepis wydał pan dla mnie chytrze,
że maska nadal kryć ma mą fizys.
W przeciwnym razie grozi mi kryzys.
Gdy nos mi widać będzie i uszy,
widok ten żadnej laski nie wzruszy!
Wąchać mi łatwiej dużym organem,
lecz która zechce być z takim panem,
co kinol kopią jest słonia trąby,
a uszy robią za echosondy.
Zalet umysłu mego niestety
nie chcą docenić piękne kobiety.
Więc w masce pójdę na przekór prądom,
haftuj ąc sobie na niej Belmondo.
Kobiety chętnie stroją się się w kiecki,
a mnie ozdobi Rysiu Terlecki.
Drogi ministrze, zrób to bez szumu,
i mnie szpetnego wyróżnij z tłumu.
Przed abstynencji ochroń mnie zwidem,
jak ocaliłeś mnie przed Covidem.
Dodaj do ulubionych:
Lubię Wczytywanie…
Related