Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Dzielna Margot

Tytuł może być myl ący, albowiem nie o Margot w poniższym tekście chodzi. Idzie raczej o nowe formy dialogu społecznego.

Prasa rozpisywała się o problemach Michała ( Michały) Sz. Jako człowiek cieniutki z informatyki niezupełnie mam ochotę wypowiadać się na temat bytów niebinarnch. Z biologi ą też u mnie było krucho, więc o nieheteronormatywności również dyskretnie zmilczę. Aczkolwiek uważam, że twórca tego słowa zasłużył na coś w rodzaju noblowskiej małej kryształowej kuli. A na pewno należy owo określenie włączyć do zajęć z dykcji na uczelniach teatralnych.

Natomiast jako koneser poetyckiej piosenki francuskiej, ze szczególnym uwzględnieniem Georga Brassensa, skojarzyłem tytułową bohaterkę z utworem tegoż.
Przytaczam poniżej refren piosenki „Dzielna Margot” w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego, który wraz z Jarosławem Gugałą tworzyli niezapomniany „Zespół Reprezentacyjny”. Jestem w szczęśliwym posiadaniu nagranej przezeń płyty „Pornograf”, niezaprzeczalnie wiekopomnego dowodu przyjaźni polsko-francuskiej.

Gdy Margot stanik swój rozpinała,

by miał kotek, biedactwo, co ssać,

biegła nas, biegła nas cała zgraja,

by popa-pa-pa-pa-pa-patrzeć,

by popa-pa-pa-pa-pa-pa,

a niewinna Margot przypuszczała,

że do kotka, co z jej piersi ssał,

biegła nas, biegła nas cała zgraja,

by popa-pa-pa-pa-pa-patrzeć,

Cała piosenka jest warta grzechu, dlatego odsyłam do niej tutaj https://www.youtube.com/watch?v=iM5wLOIFoek&list=RDiM5wLOIFoek&start_radio=1&t=35

Zresztą uważam, że znajomość tej płyty jest obowiązkiem każdego kulturalnego Polaka na równi z Mazurkami Chopina i znajomością szczegółów z biografii Wielkich Bliźniaków.

Ząb zupa zębowa. Dąb dupa dębowa.

Skoro o biuście się zgadało, pozostanę w sferze doznań cielesnych i opowiem o krótkim, i zwrócę uwagę na pewne nietypowe zachowania.
Otóż zdarza się, że oprócz pogodnego oblicza ludzie decydują się na zaprezentowanie swojej ciemnej strony.

I tu kolejny cytat, tym razem filmowy, znaleziony w sieci:

I o ile dzielna Margot pokazała zainteresowanym swój zapewne ponętny biust, to sympatyczny nieznajomy poczęstował widzów odwrotną stroną ego. Przyznam, że by łem nieco zszokowany po obejrzeniu filmiku, tym bardziej, że zaliczam się do osób heteronormatywnych i binarnych. Zatem męskie pośladki są dla mnie li tylko wstydliwie ukrywaną częścią ciała. Tak to, mozna powiedzieć, że anatomia ludzkiego ciała zawędrowała pod internetowe strzechy.

Tak więc Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy oraz wszyscy, których jeszcze nie obejmuje aparat pojęciowy języka polskiego. Mamy do czynienia z prawdziwą rewolucją obyczajową, swego rodzaju lokalnym dress ( a właściwie bardziej undress) codem. Posługiwanie się mową zaczyna powoli być melodią przeszłości, nadchodzi epoka lapidarnych gestów dostosowanych do poziomu umysłowego nadawców. Działanie bodźcami podprogowymi jest na pewno bardziej skuteczne, wywołuje więcej emocji, a co ważne, nie wymaga natychmiastowej riposty. Staroświeckie wystawianie języka odeszło do lamusa międzyludzkiej komunikacji.

Do kanonu mowy ciała za sprawą Kubusia weszły białe, krągłe, zadbane pośladki, podobnie jak mózg właściciela nie noszące żadnych oznak pofałdowania.


NIECH ŻYJE KOLEJNY ETAP EWOLUCJI – HOMO ANUS!!!

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę