Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Skoczek na A4

Nie, nie. Proszę sobie nie robić nadziei, że podam sensacyjną wiadomość, jakoby na autostradzie Kraków – Katowice wylądował skoczek. Skoczka, zwanego zupełnie niepoprawnie przez laików koniem, nie będzie. Ale za to będzie czarny koń, który za-skoczył wszystkich. Okazał się nim minister Szumowski. Czy ktoś z Państwa typował u buchmacherów, że minister odejdzie? Przecież jeszcze w maju mówił, że odejście w trudnej sytuacji nie wchodzi w grę. Nie przytaczam dokładnie jego słów dlatego, że huczą od nich wiadomości. Ale sens był właśnie taki – nie zostawię Was na pastwę korony. Zatem tylko szaleniec stawiałby na odejście, jak twierdzą partyjni koledzy pana Łukasza, najlepszego ministra zdrowia w mini0nym 30 leciu. Absolutnie się z tym zgadzam. Szumowski uzdrowił finanse kilku bliższych i dalszych znajomych. W tym górali, którzy jak powszechnie wiadomo, cierpią z powodu halnego i ziemi marnej jakości. Brawo Panie ministrze!!! Resztą ceprów nie ma się co przejmować. Wyleczą się sami. Z głupoty.

Nie mówi się szachuje, tylko cisza Panowie

Wspominam o wydarzeniach ostatnich dni w kontekście szachowym również z tego powodu, że strona rządowa, moim zdaniem, gra znaczonymi szachami. To zarzut absurdalny, który, o ile pamiętam, pojawił się kiedyś opd adresem Kazika ( cały Kaczor, cały on), w skeczach Marii Czubaszek. Powiecie – przecież granie znaczonymi szachami nie daje żadnych korzyści! Skoczek Szumowski został przez Arcymistrza zrzucony z szachownicy. Nieopatrznie chciał przedzierżgnąć się w Hetmana. A to wolno tylko pionkom… Wcześniej z gry wyleciała Goniec Szydło, a właściwie przeszła na chessboard europejski. Wieża Ziobro próbuje rozpychać się na lewo i prawo, z rozpędu spychając swoich. Hetman Gowin już raz nabruździł Królowi, więc niech uważa, żeby nie dostać mata od czarnych. Lepiej, żeby zaopatrzył się w półpancerz praktyczny, bo jak pisał Sławomir Mrożek:
„Nie pomoże koń i wieża,
jeśli nie masz półpancerza”.


Młodszym wyjaśniam, że Mrożek to był influencer, który kreował modę na wysublimowane poczucie humoru i prześmiewanie się z bogoojczyźnianych zapędów. W swoich czasach wykpiwał husarię, dzisiaj pewnie doczepił by łatkę żołnierzom wyklętym. Robił to z wielkim smakiem. Czytaj: nie należał do hejterów. Osobiście lansuję Mrożka z powodów rodzinnych i metrykalnych. Otóż pan Sławomir studiował architekturę z moim Wujkiem, a swoje pierwsze opowiadanie – „Wesele w Atomicach” napisał w roku mojego urodzenia. O! Nie! Nie napiszę w którym. Sami sobie sprawdźta!!!

Cudze chwalicie – swego nie znacie

Piszę o tym z bardzo prostej przyczyny. Sąsiad pochwalił się swoimi dolnymi pleckami, co dało podstawę do ocenienia filmu przez wielbicielkę – moją, nie sąsiada – jako Oskarowego. Dlaczegóż ja nie mogę również pokazać swoich mocnych stron. Zresztą od kilku dni sąsiad przezornie nie pojawia się, tym samym nie zapewniając lokalnych atrakcji. Być może szykuje sobie u chirurga plastycznego inne części ciała do prezentacji. Nawet mam na tą okoliczność krótką fraszkę, dozwoloną absolutnie od lat 18:
„Jeśliś d..ę stracił
pokaż bracie bacik.”

Ta patowa sytuacja towarzyska dała mi asumpt do sięgnięcia po wydarzenia ze świata wielkiej polityki. Taki skoczek w boczek…

A propos skoczku:
„Idę zręcznym gambitem
zaskoczyć pewną kobitę.
Dziś taka jest roszada:
zastępuję sąsiada!”.

Szach-mat!

2 komentarze do “Skoczek na A4

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę