Tekst dla starszych Czytelników, którzy pasjonowali się w młodości filmem „Znak Zorro”. A młodzi niech się uczą 🙂
Garcia
Pamiętacie może takiego typa? Był wojskowym w stopniu sierżanta, który nieustannie uganiał się za utytułowanym przestępcą. Jeżeli pominąć posturę i uzbrojenie, śmiało możemy go zaliczyć do pierwowzoru Zbysia Ziobry. Tyle, że ten ostatni groźnie marszczy czoło zza okularów, a jego główną bronią jest język i nienawiść do wszystkiego co porusza się po tym łez padole. Piszę o padole, bo rzeczony typ jest podle nieufny do w stosunku do wszystkich, którzy wyznają inne niż on wartości.
Zresztą w kołach zbliżonych do kościelnych chodzą słuchy, że Ewa Witek powstała z Ziobra Zbysia.
Wróćmy do sierżanta G. Ten dobroduszny, ale niepozbawiony śmieszności typ poświęcił swoje życie ściganiu konnego przedstawiciela środowisk LGBT. Niejaki ZZ ( zbieżność inicjałów bardzo przypadkowa), pod czarną peleryną ukrywał najciemniejsze sekrety trans, bi oraz heteroseksualizmu. Otaczała go niezasłużona sławą ciemnego ludu, któremu rzekomo uzupełniał finansowe profity 500+. Zresztą, jak głosi legenda, wieśniacy rozbisurmanili się do tego stopnia, ze przestali orać, siać i zbierać. Z płodów skupili się wyłącznie na płodzeniu dzieci, dzielnie wspomagani przez okręgowych szeryfów nadużywających nieco prawa pierwszej nocy.
Zorro, bo o nim tutaj mowa, oprócz finansowego wsparcia niesie wieśniakom kaganiec oświaty. Pod peleryną ukrywa podręczniki wychowania seksualnego przemycane nielegalnie ze skolonializowanej przez francuskich libertynów północnej części Ameryki. Budzi to wściekłość Garcii, którego aparycja wyklucza jakiekolwiek sukcesy w tej dziedzinie. Ponieważ sam nie może dać rady Zorru, zakłada paramilitarną grupę Solidarna Kalifornia, której zadaniem jest osaczyć nieuchwytnego wroga. Naraża się tym swojemu zwierzchnikowi – kapitanowi Monasterio, przywódcy potężnego ugrupowania Poklask i Subordynacja. Mimo różnic łączy ich wspólny wróg, wedle ich przekonania finansowany przez grenlandzkich Eskimosów. Obawiają się oni niekontrolowanej ekspansji kalifornijskiego klimatu i rujnacji rodzimego przemysłu igloo.
Maskarada
Zorro, któremu grunt zaczyna palić się pod stopami zwraca się do swojego przyjaciela Don Diego o radę.
– Rada jest jedna! – Maska!!!!
Wyjaśnia zaskoczonemu Zorru, że należy rozprzestrzenić w Kalifornii sprowadzony od Eskimosów wirus grenlandzkiej grypy. Konsekwencją pandemii będzie nakaz noszenia czarnych masek, które bardzo utrudnią, a wręcz uniemożliwią identyfikację ściganego. Garcia zgubi trop, dzięki edukacji chłopi przestaną rozmnażać się na potęgę. Ograniczy to polityczne wpływy rozbuhanych szeryfów i zastopuje lawinowy nepotyzm ich nieudacznych potomków.
Plan zostaje przyjęty. Dzięki obudzonej świadomości i przesunięciu akcentów z erotycznych na intelektualne, ludność Kalifornii odsuwa od władzy PiSowskich watażków. Delegalizuje Solidarną Kalifornię i powołuje oddolny ruch Zjednoczonych Obywateli Raczej Rozsądnej Opcji. Triumfuje wolność i demokracja, maski idą do lamusa historii a Kalifornia wraca na łono Stanów Zjednoczoncyh :).
PS. Pandemia zostaje odwołana, a Eskimosi na znak radości popularyzują witanie się poprzez pocieranie nosów, które wzbudza w ludziach uczucie niezmierzonego ciepła…