Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Zaspy a sprawa polska

Zaspy a sprawa polska

Jak tylko spadnie trochę więcej śniegu i zapowiada się, że będą zaspy – wizualizuję sobie kawał o góralu. Otóż góral napotyka na swojej drodze niemiecką turystkę, która ze względu na słabe umiejętności wbiła się głową w potężną zaspę.

Mam jednak na uwadze, że być może felieton wpadnie w oczy osobom niepełnoletnim. Ze względu na mocno erotyczny wydźwięk dowcipu wolałbym nie narażać się na zarzuty demoralizacji. Dlatego tylko ci, którzy dobrną do końca tekstu, otrzymają nagrodę w postaci pointy. Oszustwo w postaci ominięcia kolejnych akapitów niechybnie spowoduje wyrzuty sumienia wiarołomnego Czytelnika.

Na całej połaci śnieg

śpiewali niezastąpieni Starsi Panowie, a pobożny lud powtarzał te słowa ilekroć Polskę pokryła puchowa pierzyna. Ale jakoś ostatnio kiepsko było i z piosenką i śniegiem. Już wydawało się, że bałwany snieżne będą się pojawiać tylko w baśniach i telewizjach, a płatki zamrożonej wody obejrzymy w muzeach historii naturalnej.

Zimowe opony przestawały mieć rację bytu ( przynajmniej z nazwy), narciarze szusowali na sztucznej pokrywie, a o saniach wspomina się jedynie w historii zdobycia Bieguna Południowego. Sytuacja stała się beznadziejna. Nawet sławny szpieg Snowden nie potrafił rozwiązać zagadki…
Pojawiły się również inne, ważkie dylematy – jak nosić maskę, czy się zaszczepić, a jeśli tak, to specyfikiem Moderny czy Pfizera. Czy poprzeć otwarcie punktów gastronomicznych i hoteli, czy raczej obstawać za daleko posuniętą izolacją? Czy Biden sfabrykował głosy wyborcze, a przegrana Trumpa zrujnuje jego głęboko zakorzenione poczucie moralności? Ale te kwestie zostawiamy na boku, bo przecież wszyscy niecierpliwie czekają na

kawał o góralu.

Dodam, że napotkana turystka przyjechała z Niemieckiej Republiki Demokratycznej, miała na imię Helga i po raz pierwszy założyła narty na nogi. Młody Czytelniku – jeśli jednak dotarłeś aż tutaj, niezrażony natłokiem wątpliwości, wiedz, że Niemcy przed zjednoczeniem dzieliły się na NRD i Republikę Federalną Niemiec. Czyli RFN. Ta porcja informacji historycznych zapewne pozwoli Ci swobodnie zaliczyć zdalny egzamin z historii i geografii. Jeśli chcesz jeszcze zaliczyć biologię dodam, że Helgę charakteryzowały rozłożyste biodra i swobodnie rozwinięte pośladki. Wystarczy spojrzeć na archiwalne materiały TV z lekkoatletycznych zmagań kulomiotek i młociarek…
Natomiast – na Boga – kawał o góralu pozostaw dla siebie. Może dojść do uszu księdza katechety! I masz po bierzmowaniu!!!

Jednak sugeruję, abyś przerwał lekturę i wrócił do penetracji… swojego smartfona, z którym zapewne nie rozstajesz się od kołyski. Skąd moja prośba? Otóż pokaźna część postury Niemki wpadła w śnieg. Na zewnątrz wystawały tylko części ciała scharakteryzowane w poprzednim akapicie. I w tej właśnie chwili nadszedł jurny góral.

„Spodobała mi się Helka, ożenię się z Helką

Helka cała taka mała, a d..ę ma wielką”, śpiewał sobie radośnie, gdy ujrzał Helgę w całej swojej krasie! Cóż było robić. Poczuł zew góralskiej natury. Przezornie rozejrzał się wokoło, upewnił czy to szumią jodły na gór szczycie, a nie wycieczka pensjonarek z Cicibora Małego i w trybie pilnym zaczął utrwalać przyjaźn polsko-niemiecką.

Niespodziewanie pod śniegu zaczęło dobywać się stłumione, ale namiętne: „Jaaa, gut! Ahh, ja gut”, co zdecydowanie wytrąciło naszego Jontka z rytmu. Stropiony począł się rozglądać po pokrytej grubą warstwą śniegu ojcowiźnie i gromko odkrzyknął w kierunku zaspy:
A skądze Ci ja beskurcyjo w zimie JAGÓD wezmę!!!


I obrażony oddalił się w kierunku hal ojczystych.

2 komentarze do “Zaspy a sprawa polska

  1. Tym felietonem odkurzyłeś moje wspomnienia.
    Eh, ale się działo ?. Dzięki.

    1. Bardzo się Ewa cieszę, że jestem dla Ciebie proustowską magdalenką ?. A działo się rzeczywiście sporo. Proponuję kontynuację…

Zostaw odpowiedź

Powrót na górę