HIERARCHA KOLORÓW
Taki koszmar dziś mnie męczył:
Jestem za czy przeciw tęczy?
I czy bliższa własna skóra
Niż kardynalska purpura?
Tu znów zjawia się dylemat:
prawda to czy jeno ściema?
Czy nie mylił się hierarcha,
że gej z lesbą to nie parka?
Wciąż omawiam to przy kawie,
we śnie myślę i na jawie.
Lecz gdy wreszcie to ogarnę,
z ulgą krzyknę – vivat czarne!
TRZY KOLORY
Gdy blondie spotkasz na swej drodze,
i spojrzysz w oczy jej niebieskie.
To zaraz szybko dajesz nogę,
Bo wiesz, że życie z nią jest pieskie.
Lecz nie jest lepiej z czarną w parze,
Co kusi ócz swych brązu głębią.
Zobaczysz, szybko się okaże,
że twe pragnienia sie nie spełnią.
Lecz chłopie spróbuj, nuż się uda,
znaleźć twojego życia szanse.
Bo oto wzrok przyciąga ruda!
Zacznij już czynić jej awanse…
Kończę już krótkie moje story,
swych poszukiwań niemy świadek.
Cóż! Nie są ważne trzy kolory.
WAŻNE BY WABIŁ OCZY ZADEK!!!
I choć sprośności daję przykład,
co za złe ma mi ten i owa,
toć lepsza fraszka niźli wykład,
byś wiedział, czym się masz kierować!!!!
PS. Inne moje wierszyki znajdziecie w zakładce FRASZKI.
Tematyka przeróżna. Od ytakiej o lekkim zabarwieniu erotycznym aż po ciężkie działa polityczno-obyczajowe.
Polecam i zapraszam.